Dzisiaj mamy: Czwartek, 25 Lipiec 2024

Czy VIP-y na Facebooku mogą więcej? „Wall Street Journal” donosi o programie „X-Check”

2021.09.24

Czy wszyscy użytkowny Facebooka traktowani są jednakowo? Ostatnie doniesienia „Wall Street Journal” wstrząsnęły opinią publiczną. Śledztwo wykazało, że osoby publiczne mogą cieszyć się szczególnymi przywilejami, a publikowane przez nie treści są moderowane na innych zasadach, niż te umieszczane przez innych użytkowników. 

Facebook ma dzielić użytkowników na lepszych i gorszych

Według doniesień „Wall Street Journal” na Facebooku panują podwójne standardy. Śledztwo dziennikarskie podjęte przez śledczych z gazety, miało na celu zweryfikowanie działania programu „X-Check”, czyli narzędzia przeznaczonego do kontroli treści zamieszczanych w serwisie przez osoby publiczne. Zdaniem dziennikarzy VIP-y mogą bezkarnie publikować posty naruszające regulamin, ponieważ narzędzie wyłącza ich spod działania klasycznej moderacji, blokującej niepożądane treści.

Prawie 6 milionów uprzywilejowanych

Śledztwo wykazało, że „X-Check” wyłącza spod facebookowego prawa ponad 6 milionów znanych osób, takich jak m.in. politycy, dziennikarze sportowcy czy celebryci. W momencie, gdy osoby publiczne zamieszczają w serwisie post albo zdjęcie łamiące regulamin, nie zostaje on zablokowany przez moderację. Przykładem może być post Neymara, który został usunięty dopiero po 24 godzinach, przez które zdążył zyskać 56 milionów wyświetleń. Znany piłkarz umieścił zdjęcia nagiej kobiety, przez którą został oskarżony o gwałt. W standardowych okolicznościach post szybko zniknąłby z portalu, a konto sportowca zostałoby zablokowane. Narzędzie miało być wykorzystane także przed wyborami prezydenckimi w USA, w których zwyciężył Donald Trup. Wtedy spod władzy moderacji miały być wyjęte posty osób siejących dezinformację.

Czego boi się Facebook?

Jeszcze ciekawszym wątkiem w sprawie, o którym donosi dziennik, jest fakt, że przed częścią organów Facebooka informacje o ochronie elit były zatajane. Wedle spekulacji, program X-Check miał pomóc uniknąć Facebookowi problemów wizerunkowych i oskarżeń o nieuzasadnioną cenzurę, które mogłyby pojawić się w przypadku klasycznej moderacji postów publikowanych przez osoby publiczne.

Portal Zuckerberga odnosi się do rewelacji dziennika 

Wyciek informacji zaowocował wydaniem oświadczenia przez rzecznika Facebooka. Zdementował on doniesienia o zatajaniu informacji przed wewnętrznymi ekspertami. Co więcej zapewnił, że narzędzia mające na celu uprzywilejowanie określonych grup zostają wygaszane. Część dokumentów ujawnionych przez „Wall Street Journal” została przekazana administracji federalnej. Mimo problemów wizerunkowych, zyski portalu Zuckerberga nieustannie rosną.

Polecamy