Dzisiaj mamy: Środa, 22 Maj 2024

Przyszłość płatności odroczonych w Polsce

2021.08.30

Szwedzki gigant, Klarna, od kilku dni jest już częścią polskiej gospodarki. To firma związana z rynkiem płatności odroczonych, BNPL (ang. buy now, pay later), który zyskał – i wciąż zyskuje – ogromną popularność na całym świecie. Świadczy o tym m.in. akwizycja Afterpay przez Square, warta prawie 30 mld dolarów. Co stanie się z Twisto i polskimi startupami, takimi jak TryPay?

Wpływ szwedzkiego giganta

Klarna to fintech wyceniany na ponad 45 mld dolarów. Została założona przez Sebastiana Siemiątkowskiego, który ma polskie korzenie. Dzięki niej klienci sklepów internetowych będą mogli jeszcze częściej korzystać z opcji „kup teraz, zapłać za 30 dni”, co z pewnością przyciągnie rzeszę nowych odbiorców, przede wszystkim ze względu na brak odsetek i dodatkowych opłat. Już 7% transakcji w Europie odbywa się przy pomocy systemu BNPL, a oprócz tego – szacuje się, że z każdym rokiem w okresie 2020-2027 będzie ich o 21% więcej.

Czy BNPL zastąpi kredyty i raty?

Płatności odroczone nie są oczywiście darmowe, jednak e-sklepy bardzo chętnie w nie inwestują. Kwota wynosi 2,99% od transakcji plus 50 groszy opłaty. Klienci mogą korzystać z takich operatorów, jak Allegro Pay, PayU czy Przelewy24. Przewidywania są jasne: raty i kredyty zostaną zepchnięte na bok, a ich miejsce zajmą płatności odroczone, postrzegane jako korzystniejsze dla konsumentów. Dane pokazują, że w 2020 roku opcję BNPL wybrało 400 tys. Polaków, a 19% uważa ten sposób za funkcjonalny.

Nowa oferta sklepów internetowych

Płatności odroczone są szczególnie istotne, jeżeli chodzi o zakupy modowe. Klienci często chcą najpierw przymierzyć dany produkt, a dopiero później za niego zapłacić. Dlatego też niedawno firma Zalando powiększyła swoją ofertę o metodę BNPL, podobnie jak 30% największych e-sklepów w Polsce. Dobrym przykładem jest również Empik, grupa VRG czy Komputronik. PayPo w bieżącym roku zanotowało aż 3 mln transakcji przy użyciu płatności odroczonych.

Polecamy