Dzisiaj mamy: Piątek, 21 Czerwiec 2024

Nie tylko nowa nazwa. Kulisy transformacji butiku internetowego – wywiad z Iloną Nowak, właścicielką Maffati

2024.05.28

Rebranding sklepu, który ma już ugruntowaną pozycję na rynku, to nie lada wyzwanie, jednakże zmiana wizerunku marki może odświeżyć biznes, przyciągnąć nowych klientów i przynieść wiele innych korzyści. O kulisach procesu rebrandingu rozmawiamy dziś z Iloną Nowak, właścicielką butiku internetowego Maffati (wcześniej Ila Shop).

Katarzyna Banachowicz, ecomersy.pl: Jakie były główne cele, które chciałaś osiągnąć poprzez transformację butiku? Czy poza zmianą nazwy i identyfikacji wizualnej postanowiłaś zmienić coś jeszcze?

Ilona Nowak, Maffati.pl: Czasami czynniki zewnętrzne zmuszają nas do zmian. Wiosna to idealny czas do tego, by zacząć od nowa! Zależało mi przede wszystkim na zmianie nazwy i identyfikacji wizualnej, czyli tak zwanym świeżym starcie. Nie wszystko jednak chciałam zmieniać – razem ze mną został fantastyczny zespół i ta sama energia, która towarzyszyła nam pod starą marką. Rebranding to jednak świetna okazja do tego, by zweryfikować swoje założenia, cele i wartości, dlatego postanowiliśmy postawić na rozwój naszego asortymentu, tak by połączyć to, co już wcześniej zdążyły pokochać nasze klientki, z nowymi trendami pojawiającymi się w branży fashion. Nie chcieliśmy zmieniać profilu naszego asortymentu, ponieważ rozczarowalibyśmy nasze wierne klientki – a tych jest naprawdę wiele! Stąd właśnie tak bogata oferta naszego butiku. Skupiamy się również na tym, by nieustannie podnosić wysoką jakość naszych usług i oferowanej odzieży.

Porozmawiajmy o nowej nazwie. Wcześniej Twój butik nosił nazwę Ila Shop, teraz to Maffati. Co zdecydowało o wyborze właśnie tej nazwy? Czy razem z nazwą zmieniła się tożsamość i wartości Twojej marki?

Ja, Ilona, jestem twarzą marki i nazwa Ila Shop byłą powiązana bezpośrednio z moją osobą. Jednak trendy się zmieniają i właśnie po to, by za nimi nadążyć, postawiliśmy na rebranding. Nowa nazwa, Maffati, jest krótka, łatwa do zapamiętania i zapisania, a do tego świetnie prezentuje się w formie graficznej. Jeżeli zaś chodzi o tożsamość i wartości marki, tu większych zmian nie przeprowadziliśmy. Nadal działam jako „twarz” swojej marki, jednakże zmieniona nazwa umożliwia pewne rozluźnienie tego powiązania, co otwiera nas na mnóstwo nowych możliwości. Co do naszych wartości – kładziemy jeszcze większy nacisk na jakość i doskonałą obsługę klienta. Chcemy, by każda kobieta, która zrobi zakupy w Maffati, czuła się luksusowo, żeby miała pewność, że zadbamy o nią i o jej zamówienie tak, jak na to zasługuje.

Czy jest coś, na czym szczególnie Ci zależało podczas zmiany identyfikacji wizualnej marki?

Chciałam, żeby identyfikacja była prosta i nowoczesna, a jednocześnie wyrazista i charakterystyczna. Ważne było dla mnie to, by klientki, wchodząc na stronę sklepu albo widząc nasze posty w social mediach, od razu wiedziały, że to Maffati, żeby nie miały żadnych wątpliwości. Prostota, nowoczesność oraz rozpoznawalność były kluczem i myślę, że dokładnie to udało nam się osiągnąć. Poza tym zależało nam na tym, by klientki wyraźnie poczuły, że kupują towar najlepszej jakości. Sklep ma dawać klientkom odczucie, że jest to butik premium, taki, w którym mają gwarancję, że oferta spełni ich oczekiwania, że tu rządzi najwyższa jakość – nie tylko odzieży, ale też obsługi klienta. Chcieliśmy, by logotyp i szata graficzna sklepu kojarzyły się klientkom z luksusem. Wszystkie te założenia zostały zrealizowane z sukcesem – wskazują na to i wyniki sprzedażowe, i feedback od klientek.

Rebranding to z pewnością trudny moment, jeśli chodzi o utrzymanie stałych klientek. Jakie działania podjęłaś, aby zachować ich lojalność w trakcie procesu rebrandingu? Jak klientki przyjęły tę zmianę?

Przede wszystkim przeprowadziliśmy akcję informacyjną w taki sposób, by klientki obserwujące nas na Facebooku i Instagramie wiedziały o tej zmianie. Przeprowadziliśmy oczywiście także rebranding profili FB i IG Ila Shop w Maffati zamiast zakładać je od nowa. Chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której klientki mogą się poczuć zdezorientowane tą zmianą, dlatego wyraźnie dawaliśmy znać, że coś takiego ma miejsce. Uruchomiliśmy również kampanie na Meta Ads oraz Google Ads z informacją o rebrandingu. Oprócz tego zadbaliśmy o informacje prasowe – na kilku portalach internetowych (w tym na portalu Ecomersy) pojawiły się artykuły na temat naszego rebrandingu. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu i koordynacji działań cały proces rebrandingu przebiegł sprawnie. Klientki dobrze przyjęły tę zmianę i szybko przeniosły się pod nowy adres. Mogę śmiało powiedzieć, że odnieśliśmy sukces.

Jak przebiegał proces rebrandingu od strony technicznej i marketingowej?

Solidnie przygotowałyśmy się do rebrandingu, zaplanowaliśmy wszystko krok po kroku, współpracując z agencją marketingową Medializer, która koordynowała cały proces. Wszystko zaczęło się od szerokich konsultacji, dotyczących korzyści i ewentualnych zagrożeń płynących z rebrandingu. Następnie omówiliśmy wygląd witryny sklepu i identyfikację wizualną marki oraz określiliśmy cele, które chcemy osiągnąć poprzez rebranding. Kolejnym krokiem było przeniesienie produktów i danych z Ila Shop, a strona Maffati została uruchomiona. Gdy wszystko było już gotowe, rozpoczęliśmy działania związane z przekazami reklamowymi promującymi rebranding oraz uruchomiliśmy intensywną kampanię promocyjną z wysokim współczynnikiem zwrotu, która zachęciła klientki Ila Shop do sprawdzenia marki Maffati.

Co było dla Ciebie najtrudniejszym elementem całego procesu? Z jakimi wyzwaniami musiałaś się zmierzyć?
Naszym głównym zmartwieniem była niepewność, czy nasze klientki zaufają nowej marce. Dlatego położyliśmy główny nacisk właśnie na to, aby cały czas czytelnie informować o procesie rebrandingu, przekonać klientki do nazwy Maffati i pokazać im, że to wciąż ich ulubiony butik, tylko w odświeżonym, ulepszonym wydaniu. Dużym wyzwaniem były dla nas również zawiłości techniczne, bo rebranding wiązał się też z przejściem na nową dla nas platformę e-commerce. Tu agencja Medializer stanęła na wysokości zadania – sprawnie wdrożyli nas w nowy system i czuwali nad każdym etapem całego procesu.

Czy według Ciebie rebranding to dobry moment, by pomyśleć o nowych kierunkach rozwoju sklepu?

Tak – to idealny czas na zmiany. Jeśli firma ma się rozwijać, nie można stać w miejscu. Rebranding to nie tylko nowa nazwa i logo. To również szansa na to, by dotrzeć do nowego grona odbiorców naszego butiku, a także głęboko zastanowić się nad dalszą drogą rozwoju. Oprócz samego rebrandingu zdecydowaliśmy się także na zmianę strategii marketingowej, która ma na celu dynamiczne poszerzenie lejka potencjalnych klientów. Chcemy postawić większy nacisk na działania z zakresu Meta Ads oraz Google Ads, a także mocniej zaakcentować obecność naszego butiku na TikToku, w którym widzimy ogromny potencjał. Być może w niedalekiej przyszłości zobaczycie nasze produkty u influencerek.

Na koniec: czy masz jakieś rady dla innych właścicieli sklepów internetowych, którzy rozważają rebranding?

Nie ma się czego bać. Trzeba jednak się dobrze przygotować do takich działań, bo to jednak złożony i czasochłonny proces. Cały rebranding trzeba dokładnie zaplanować krok po kroku – zarówno kwestie techniczne, jak i kreatywne, takie jak nowa identyfikacja. Bez strategii reklamowej i informacyjnej również by się to nie udało. Nie warto też działać w pojedynkę, lepiej polegać na doświadczeniu specjalistów. Nawet gdy na drodze naszego rebrandingu pojawiały się jakieś problemy, to agencja, z którą współpracujemy, pomogła nam je przezwyciężyć. Wszystkie tematy omawiamy na bieżąco i wspólnie dążymy do rozwiązań, które pomogą podnieść przychody sklepu oraz zwiększyć jego rozpoznawalność, a przy tym będą na tyle dynamiczne, by umożliwić ciągłe skalowanie sprzedaży.

 

Ilona Nowak – właścicielka butiku Maffati.pl

Twórczyni marek Ila Shop oraz Maffati. W branży fashion działa od lat, tworząc obecnie jeden z prężniej rozwijających się sklepów internetowych z odzieżą damską. Miłośniczka mody i dalekich podróży.

Polecamy