Dzisiaj mamy: Wtorek, 21 Maj 2024

Rozwój q-commerce, czyli przyszłość szybkiego handlu

2022.06.07

Q-commerce, czyli quick commerce, oznacza szybki handel. Dotyczy przede wszystkim branży spożywczej. Model ten zakłada dostawę zamówienia w ciągu maksymalnie kilkudziesięciu minut. W ostatnim czasie staje się coraz bardziej popularny, głównie ze względu na chęć ekspresowego otrzymywania produktów. Czy q-commerce zdominuje rynek e-grocery? A może również inne rynki?

Zmiany w nawykach konsumenckich

W Polsce wciąż dominuje model Next Day Delivery, który przewiduje dostawy kolejnego dnia od złożenia zamówienia. Tak funkcjonują jedni z największych graczy – Carrefour czy Frisco.pl. Jednak coraz więcej firm decyduje się na wprowadzenie do swojej działalności q-commerce. Można zadać sobie pytanie, czy to rozwiązanie rzeczywiście ma sens, skoro wielu konsumentów ceni sobie wizyty w supermarketach i robienie zakupów żywnościowych stacjonarnie. Wiadomo jednak, że pandemia na stałe zmieniła nawyki zakupowe – mnóstwo osób przyzwyczaiło się do zamawiania rozmaitych towarów przez Internet, w tym artykułów spożywczych. Klienci są więc skłonni zapłacić więcej za natychmiastową dostawę.


Zobacz też: Q-commerce w Polsce coraz bardziej się rozwija


Dark store’y

Q-commerce jest obecne na rynku globalnym. W ciągu około roku w Europie Zachodniej powstało 30 nowych firm zajmujących się szybkim handlem. W tym momencie wycenia się go na około 25 miliardów dolarów, przy czym w ciągu kolejnych 15 lat jego wartość może urosnąć nawet do 72 miliardów dolarów. Q-commerce nie może istnieć bez dark store’ów, czyli małych magazynów czy centrów dystrybucyjnych, wypełnionych towarami spożywczymi. Mają do nich dostęp osoby zajmujące się pakowaniem zamówień oraz kurierzy dostarczający je pod drzwi klientów. Coraz więcej dark store’ów funkcjonuje w Polsce. Posiadają je takie marki, jak wcześniej wspomniany Carrefour, Lisek czy Jokr, ich otwarcie planuje też Żabka.

Jak będą funkcjonować firmy związane z q-commerce?

Jako że w przyszłości prawdopodobnie coraz więcej firm zacznie się angażować w q-commerce, co oznacza większą konkurencję, już teraz można spodziewać się kilku dominujących rynku trendów. Według przewidywań, pierwszym z nich okaże się dywersyfikacja zapasów, czyli rozszerzenie oferty o lekarstwa, akcesoria, książki czy elektronikę. Będzie trzeba również poradzić sobie z umiejętnym zarządzaniem zasobami i łańcuchem dostaw. Wygrają ci, którzy spełnią wszystkie oczekiwania klientów: dobrą jakość (w tym świeżość towarów), zróżnicowany asortyment, dostawy w ciągu kilkunastu minut. Aby to osiągnąć, należy nieustannie monitorować stan zapasów i na bieżąco go uzupełniać. W tym miejscu pomocne mogą być mechanizmy sztucznej inteligencji i automatyzacja procesów. Mamy tutaj na myśli personalizację ofert na podstawie historii aktywności konsumentów.

Polecamy