Nowe przepisy SENT obejmą odzież i obuwie. Branża apeluje o przesunięcie terminu
17 marca 2026 roku mają wejść w życie przepisy rozszerzające System Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT) na odzież i obuwie. Nowe regulacje szczególnie dotkną branżę fashion, e-commerce oraz sektor transportowo-logistyczny. Za brak zgłoszenia transportu lub błędy w dokumentacji przedsiębiorcom grożą wysokie kary – nawet do 46% wartości towaru brutto, jednak nie mniej niż 20 tys. zł.
Czy odroczenie jest możliwe?
Izba Gospodarki Elektronicznej zwróciła się do Ministerstwa Finansów z wnioskiem o przesunięcie objęcia odzieży i obuwia systemem SENT z 17 marca 2026 na 1 stycznia 2027. Organizacja podkreśla, że popiera walkę z oszustwami podatkowymi, jednak wskazuje, że rynek odzieżowy działa w zupełnie innych realiach niż sektory wcześniej objęte systemem, takie jak paliwa, alkohol czy wyroby tytoniowe.
Branża fashion to tysiące firm, w tym liczne sklepy internetowe i małe przedsiębiorstwa. Charakterystyczna jest duża liczba niewielkich przesyłek, sezonowość sprzedaży oraz szybka rotacja produktów. Tymczasem obowiązek zgłoszeń obejmie już transporty powyżej 20 par obuwia lub 10 kg odzieży.
Problemy techniczne i wątpliwości firm
Przedsiębiorcy zwracają uwagę na brak pełnej gotowości systemów informatycznych. Platforma PUESC nie udostępnia jeszcze formularzy pozwalających na wybór odpowiednich kategorii odzieży według kodów CN, co utrudnia przygotowanie firmowych systemów do nowych obowiązków.
Dodatkowo branża wskazuje na liczne niejasności dotyczące m.in. dostaw do konsumentów, zwrotów z innych krajów UE czy transportu intermodalnego. Szczególnie problematyczne mogą być zwroty konsumenckie, gdy przedsiębiorca nie zna zawartości przesyłki do momentu jej przyjęcia do magazynu.
Ryzyko zakłóceń w logistyce
Zdaniem e-Izby wprowadzenie nowych przepisów w obecnym terminie może spowodować poważne problemy w łańcuchach dostaw. Firmy musiałyby przebudować systemy informatyczne, zatrudnić dodatkowych pracowników oraz zmienić procedury współpracy z zagranicznymi dostawcami.
Organizacja ostrzega, że brak czasu na dostosowanie rynku może prowadzić do opóźnień w dostawach, spadku sprzedaży i obniżenia konkurencyjności polskiego e-commerce. W związku z tym branża postuluje przesunięcie wejścia w życie przepisów lub wprowadzenie okresu przejściowego bez nakładania kar do początku 2027 roku.
